W wielu przypadkach trudności z utratą wagi nie wynikają wyłącznie z nadmiaru kalorii czy braku ruchu, lecz z nieprawidłowej pracy hormonów. Hormony odgrywają ważną rolę w regulacji procesów metabolicznych, apetytu oraz sposobu, w jaki organizm wykorzystuje i magazynuje energię. Jeśli mimo diety i ruchu trudno Ci schudnąć – istnieje duża szansa, że problem leży właśnie w układzie hormonalnym. Mój artykuł pomoże Ci zrozumieć, jakie hormony zbadać i o czym mogą świadczyć ich nieprawidłowości.
Jak układ hormonalny wpływa na metabolizm? Hormony a tycie.
Układ hormonalny jest jednym z najważniejszych regulatorów masy ciała, ponieważ steruje metabolizmem, apetytem, tempem spalania energii, reakcją organizmu na stres oraz dystrybucją tkanki tłuszczowej. Hormony działają jak sieć powiązanych ze sobą sygnałów, a ich zaburzenia mogą prowadzić do spowolnienia przemiany materii i zwiększenia skłonności do gromadzenia tłuszczu. Nawet niewielkie odchylenia od normy mogą wywołać objawy takie jak wzmożony apetyt, brak energii, problemy ze snem czy utrudniona redukcja masy ciała. Niektóre hormony wpływają też na zachowania żywieniowe – regulują odczuwanie sytości, nastrój i poziom motywacji, co pośrednio także sprzyja tyciu.
Działanie hormonów a przybieranie na wadze:
- Rola hormonów tarczycy – hormony T3 i T4 odpowiadają za tempo przemiany materii oraz za to ile energii organizm zużywa w spoczynku. Przy ich spadku metabolizm zwalnia i powoduje przyrost masy ciała, gromadzenie wody i chroniczne zmęczenie. Nadczynność tarczycy działa odwrotnie – przyspiesza metabolizm i prowadzi do utraty wagi.
- Rola insuliny – insulina kontroluje poziom glukozy we krwi i decyduje, czy energia zostanie spalona, czy zmagazynowana jako tłuszcz. Jej nadmierne wyrzuty lub insulinooporność prowadzą do tycia w obrębie brzucha, a także innych partii ciała i utrudniają spalanie tłuszczu.
- Wpływ estrogenów i progesteronu – wspomniane hormony regulują cykl miesiączkowy, apetyt, zatrzymywanie wody i dystrybucję tkanki tłuszczowej. Ich niedobór i nadmiar mogą powodować tycie – zjawisko jest szczególnie popularne w okresie menopauzy, po porodzie lub przy zaburzeniach cyklu.
- Wpływ testosteronu – testosteron zwiększa tempo spalania tłuszczu, wspiera budowę mięśni i poprawia wrażliwość insulinową. Jego niski poziom u kobiet i mężczyzn skutkuje zwiększoną skłonnością do tycia, osłabieniem siły mięśniowej i wolniejszą przemianą materii.
Hormony odpowiedzialne za tycie
Hormony są ważnym czynnikiem decydujących o tym, w jaki sposób organizm gospodaruje energią i gdzie odkłada tkankę tłuszczową. Wbrew pozorom nadwaga nie zawsze wynika z nadmiernej podaży kalorii. Często jest efektem zaburzeń hormonalnych, które wpływają na apetyt, metabolizm, poziom glukozy, reakcję organizmu na stres oraz gospodarkę wodną. Gdy hormony są rozregulowane, ciało trudniej uzyskuje deficyt kaloryczny i efektywne spalanie tłuszczu. W wielu przypadkach dopiero po ich wyrównaniu możliwa jest stabilna i zdrowa redukcja masy ciała. Hormony wpływają również sygnały wysyłane przez mózg i mogą regulować motywację, poziom energii oraz chęć do aktywności fizycznej. Z tego powodu moje pacjentki z zaburzeniami hormonalnymi często czują się zmęczone, ospałe lub pozbawione siły do zmian stylu życia. Dość często to właśnie hormony decydują o tym, jak organizm reaguje na posiłki, jak szybko odczuwa głód oraz jak długo utrzymuje uczucie sytości. Zrozumienie ich roli pozwala lepiej ocenić przyczyny problemów z wagą i dobrać skuteczne metody diagnostyki.
Najważniejsze hormony odpowiedzialne za tycie:
- Insulina – jej nadmierny poziom lub insulinooporność sprzyjają odkładaniu tłuszczu i utrudniają jego spalanie. Wysoka insulina powoduje szybki powrót głodu i wahania energii.
- Leptyna – hormon sytości, który wysyła sygnały do mózgu o najedzeniu. Leptynooporność zaburza ich wysyłanie, a organizm ma zapasy energii, co prowadzi do przejadania i zwiększonego apetytu.
- Grelina – podwyższony poziom hormonu głodu występuje przy braku snu, stresie i nieregularnym jedzeniu. Wysoka grelina utrudnia kontrolę apetytu.
- Hormony tarczycy (FT3, FT4, TSH) – ich niedobór znacząco spowalnia metabolizm, powoduje tycie, zatrzymywanie wody i zmęczenie.
- Estrogeny i progesteron – zaburzenia poziomu wpływają na odkładanie tkanki tłuszczowej, zatrzymywanie wody, apetyt i nastrój. Zmiany w stężeniu tych hormonów są typowe w okresie menopauzy, po ciąży i przy zaburzeniach cyklu.
- Kortyzol – podwyższony poziom sprzyja otyłości brzusznej, zwiększa apetyt i zaburza rytm dobowy, co nasila przyrost masy ciała.
- Testosteron – jego niski poziom wiąże się z mniejszą siłą mięśni, spowolnionym metabolizmem i większą skłonnością do tycia.
Kortyzol a tycie
Kortyzol jest określany jako hormon stresu i ma ogromne znaczenie dla utrzymania równowagi organizmu. Jego przewlekle podwyższony poziom może stać się jednym z głównych czynników odpowiadających za przyrost masy ciała. W sytuacjach stresowych organizm produkuje więcej kortyzolu, aby zmobilizować energię potrzebną do działania. Problem pojawia się, gdy stres jest długotrwały, a kortyzol utrzymuje się na wysokim poziomie przez wiele tygodni lub miesięcy. Wtedy hormon zaczyna sprzyjać gromadzeniu tłuszczu w obrębie brzucha. Otyłość trzewna jest najbardziej niebezpieczna, ponieważ zwiększa ryzyko rozwoju chorób metabolicznych, nadciśnienia, cukrzycy typu 2 oraz zaburzeń lipidowych. Wysoki kortyzol wpływa również na wzrost apetytu – szczególnie na słodkie i wysokokaloryczne produkty, ponieważ organizm „nagradza się” za stres. W efekcie wiele pacjentek odczuwa napady głodu, trudne do kontrolowania zachcianki oraz zwiększoną ochotę na jedzenie w godzinach wieczornych. Dodatkowo kortyzol zaburza rytm dobowy i pogarsza jakość snu – a brak snu sam w sobie sprzyja tyciu. Regulacja kortyzolu wymaga holistycznego podejścia: redukcji stresu, zadbania o odpowiednią ilość snu, aktywności fizycznej, zbilansowanego żywienia oraz równowagi między pracą a regeneracją.
Hormony a tycie w brzuchu: dlaczego tłuszcz odkłada się centralnie?
Otyłość brzuszna jest niebezpiecznym rodzajem gromadzenia tkanki tłuszczowej i często wynika z zaburzeń hormonalnych. Tłuszcz trzewny, który gromadzi się wokół narządów wewnętrznych pogarsza wygląd sylwetki, wpływa na rozwój insulinooporności, stanów zapalnych oraz chorób metabolicznych. Jednym z głównych winowajców jest przewlekle podwyższony kortyzol – hormon stymuluje odkładanie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha nawet przy umiarkowanej kaloryczności diety. Kortyzol wpływa również na wzrost apetytu i większe zapotrzebowanie na produkty bogate w cukry proste, co nasila problem. Gromadzenie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha może być również wywołane przez insulinooporność. Wówczas organizm przestaje prawidłowo wykorzystywać glukozę, a nadmiar energii odkłada jako tłuszcz. Przyczyną otyłości brzusznej dość często są także hormony płciowe, czyli estrogeny, progesteron i testosteron. Coraz więcej badań wskazuje także na związek między mikrobiotą jelitową a otyłością brzuszną. Nieprawidłowa mikroflora sprzyja stanom zapalnym, wpływa na gospodarkę hormonalną i może zwiększać tendencję do tycia właśnie w obszarze brzucha.
Jakie hormony zbadać przy tyciu?
Przybieranie na wadze, które trudno wyjaśnić nadmierną podażą kalorii, brakiem ruchu czy okresem zwiększonego stresu, może wskazywać na zaburzenia hormonalne. Wczesne wykrycie nieprawidłowości umożliwia poprawę tempa przemiany materii, regulację apetytu i skuteczną kontrolę masy ciała. Badania wykonaj również wtedy, gdy pojawiają się objawy takie jak przewlekłe zmęczenie, wahania nastroju, zaburzenia snu, napady głodu, zatrzymywanie wody, obniżona tolerancja wysiłku czy trudności z redukcją tkanki tłuszczowej mimo diety i ruchu. Kompleksowe podejście diagnostyczne daje pełniejszy obraz funkcjonowania organizmu i pomaga wskazać obszary wymagające leczenia lub zmian stylu życia.
Hormony i parametry, które powinnaś zbadać przy tyciu:
- Kortyzol (z krwi lub śliny) – ocenia działanie osi stresu oraz potencjalną przyczynę otyłości brzusznej, zaburzeń snu, ciągłego apetytu i zmęczenia.
- TSH, FT3, FT4 – podstawowy panel oceniający pracę tarczycy niezwykle istotnej dla tempa metabolizmu. Niedoczynność tarczycy jest jedną z najczęstszych przyczyn tycia.
- Anty-TPO i anty-TG – pomagają wykryć autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, które może wpływać na masę ciała.
- Insulina i glukoza (na czczo) oraz wskaźnik HOMA-IR – ocena insulinooporności, która bardzo często prowadzi do otyłości brzusznej i trudności z redukcją wagi.
- Estradiol (E2) – poziom estrogenu wpływa na dystrybucję tkanki tłuszczowej, apetyt i zatrzymywanie wody.
- Progesteron – jego niski poziom może powodować wahania nastroju, apetytu i tendencję do tycia, szczególnie przed miesiączką.
- Testosteron całkowity i wolny – u kobiet jego niedobór sprzyja gromadzeniu tłuszczu i utrudnia budowę masy mięśniowej.
- Prolaktyna – jej nadmiar wiąże się z tyciem, zmęczeniem i zaburzeniami cyklu.
- DHEA-S – ocenia funkcjonowanie nadnerczy, które współpracują z kortyzolem.
- Witamina D – nie jest hormonem, ale wpływa na metabolizm, gospodarkę glukozy i regulację odporności.
- Profil lipidowy – pozwala ocenić konsekwencje metaboliczne ewentualnej insulinooporności i otyłości brzusznej.
- CRP (wysokoczułe) – pomaga określić poziom stanu zapalnego, który może wpływać na hormony i masę ciała.
Niski kortyzol a tycie
W większości przypadków wysoki kortyzol powoduje przyrost masy ciała. Warto jednak wspomnieć, że niski poziom tego hormonu również może sprzyjać problemom metabolicznym. Kortyzol odpowiada za utrzymanie stabilnego poziomu energii, regulację glukozy, reakcję na stres oraz prawidłowy rytm dobowy. Przy niskim poziomie hormonu organizm nie jest w stanie skutecznie korzystać z zapasów energetycznych – prowadzi to do uczucia ciągłego zmęczenia, spadku motywacji i zwiększonej potrzeby sięgania po szybkie źródła energii, takie jak słodycze i przetworzone przekąski. Niski kortyzol może również wpływać na apetyt poprzez zaburzenia pracy insuliny i greliny. Możesz wówczas zauważyć skłonność do napadów głodu wieczorem lub po stresującym dniu. W stanie przewlekle niskiego kortyzolu metabolizm spowalnia, co sprzyja przyrostowi masy ciała mimo pozornie niewielkiej ilości spożywanych kalorii. Pacjentki dotknięte tym problemem mogą odczuwać senność, wahania nastroju, trudności z koncentracją oraz spadek tolerancji wysiłku.
Zaburzenia poziomu kortyzolu, insuliny, hormonów tarczycy czy hormonów płciowych mogą prowadzić do trudności z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Badania hormonalne pozwalają odkryć źródło problemu i dopasować indywidualny plan działania, który przywróci równowagę organizmu. Odpowiednio dobrane leczenie i dieta, aktywność fizyczna i wsparcie w regulacji stresu mogą skutecznie poprawić Twoją równowagę hormonalną. Dzięki temu Schudniesz i utrzymasz zdrową masę ciała.
Bibliografia:
- Jędrzejowski M., Zrozumieć insulinooporność. Poradnik dla pacjentów z insulinoopornością, otyłością i zespołem metabolicznym;
- Kuryłowicz A., Hormony a tycie;
- Morgan M., Hormonal. Opowieści o naszym ciele i o tym, dlaczego chcemy być usłyszane;
- Musiałowska D., Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie;
- Nicotra M., Hormony;
- Świątkowska K., Mity medyczne. Hormony, Hashimoto, Insulinooporność;
- https://ptlo.org.pl/resources/data/forms/aktualnosci/258/ws_ptlo_otylosc_2024_final.pdf, dostęp: 19.11.2025;
- https://nauka.czd.pl/wp-content/uploads/2024/02/Otylosc_podwzgorza_Moszczynska-1.pdf, dostęp 19.11.2025;
- https://journals.viamedica.pl/nadcisnienie_tetnicze_w_praktyce/article/view/90302, dostęp 19.11.2025.

mgr Ewa Zduńczyk
dietetyk i psychodietetyk
Ukończyłam magisterskie studia z dietetyki na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Należę do prestiżowego stowarzyszenia dietetyków Academy of Nutrition and Dietetics (USA). Ukończyłam także szkolenia School of Insulin Resistance Therapy organizowanych przez Fundację Insulinooporność i znajduję się na liście specjalistów polecanych dla insulinoopornych. Od wielu lat pracuję z kobietami w drodze do równowagi hormonalnej i dzielę się z nimi moją wiedzą i doświadczeniem.


